Aston Villa 1-3 Everton F.C.
Przegląd spotkań 28 kolejki Premier League zaczynamy na Villa Park, gdzie broniąca się przed spadkiem Aston Villa podejmowała Everton. Aston Villa na pewno chciała wywalczyć choć punkt w tym spotkaniu, jednak z tak słabą grą nawet tego nie osiągnęła.
Pierwszy cios został wymierzony już w czwartej minucie spotkania. Funes Mori świetnie wykończył dośrodkowanie z rzutu rożnego. W 30 minucie Ross Barkley wyprowadził kontrę środkiem boiska zagrał do Mirallasa a ten płaskim dośrodkowanie wystawił piłkę Lenonowi i anglik trafił do bramki gospodarzy. Bramkę na 3:0 strzelił Lukaku. Everton w końcówce, grał wyluzowany i chyba to było przyczyną utraty jednej bramki, dla gospodarzy strzelił Gestede.
Trzy punkty jadą do Liverpoolu. Aston Villa natomiast utrudnia sobie walkę o utrzymanie.
Bournemouth 2-0 Southampton
Beniaminek z sensacjami.. takie określenie drużyny z Vicarage Road pasuje najbardziej. Bournemouth w tym sezonie udowadniało że umie grać z klubami z czołówki. Chelsea natomiast chyba podcięła skrzydła świętym, ponieważ notują oni drugą porażkę z rzędu.
Bournemouth wygrało z Southampton 2:0, i ucieka od strefy spadkowej. Święci natomiast uciekają od europejskich pucharów, na które każdy na Saint Mary's czekał. Myślę że po tym meczu Ronald Koeman, przeanalizował wszystkie błędy w obu z spotkaniach z Chelsea i Bournemouth i od następnej kolejki poprawią grę w ofensywie jak i defensywie.
Leicester 2-2 West Brom
Po tym meczu można by zapytać czy to "sensacja" ? West Brom urywa punkty lisom z King Power. Leicester walczy o mistrzostwo i każdy punkt jest na wagę złota. Claudio Ranieri trener lisów w ostatnim swoim wywiadzie powiedział, że Leicester zakończy rozgrywki na miejscu czwartym a ligę wygra Tottenham oraz że następny sezon nie będzie już tak szczęśliwy i że znowu "będziemy walczyć o utrzymanie w lidze"
Natomiast jak by nie patrzeć West Brom zdobył bardzo cenny punkt, nie grając jakoś wybitnie. Mieli kilka akcji, które udało się zamienić na gole i to wszystko. Leicester naprawdę może pluć sobie w brodę, że przeważając jednak nie zdobyli 3 oczek. Czyżby to był koniec fantastycznej serii lisów? Myślę że jednak nie mieli już takie spotkania w sezonie po których mówiono że Leicester nie wytrzyma ciśnienia.
Norwich 1-2 Chelsea
Guus "Geniusz" Hiddink ? Myślę, że przydomek jak najbardziej trafny. Chelsea pod wodzą holendra nadal jest niepokonana na wyspach. Norwich natomiast wykopało, sobie grób i po tej kolejce znajdują się obecnie w strefie spadkowej.
"The Blues" weszli w to spotkanie znakomicie. Już w pierwszej minucie spotkania objęli prowadzenie za sprawą świetnego strzału młodego brazylijczyka Kenedy'ego. Norwich próbowało zmienić rezultat jednak Cameron Jerome pudłował nie miłosiernie. Druga bramka dla gości padła po metrowym spalonym, podanie od Bertranda Traore, wykończył "odrodzony" pod wodzą Guusa Hiddinka Diego Costa.
Końcówka spotkania była bardzo nerwowa bo kontaktową bramkę zdobył, Redmond. Do ostatniego gwizdka ważyły się losy spotkania. W tym spotkaniu główną rolę mieli sędziowie którzy swoimi kontrowersyjnymi decyzjami zamulali trochę mecz. Chelsea pnie się w górę tabeli, a Norwich spada w dół.
Sunderland 2-2 Crystal Palace
Spotkanie "przeciętniaków' angielskiej Premier League. Tak o spotkaniu na Stadium of Light pisała angielska prasa. Bardzo słabo spisujący się w tym sezonie Sunderland, podejmował też słabiej spisujące się od jakiegoś czasu Crystal Palace. Powiem że przed tym spotkanie obstawiałem wynik 0:1 dla gości, myślałem że to spotkanie będzie przełomowym meczem jeśli chodzi o tę część sezonu.
Wynik 2:2 duże zaskoczenie jeśli chodzi o gospodarzy, nie spodziewałem się że Czarne koty zremisują z Crystal Palace. Sunderland krok po kroku podnosi się z kolan. Czy się utrzymają? Myślę że mają jeszcze dużo do udowodnienia. Crystal Palace natomiast zawodzi dość mocno w tym sezonie. Napewno nie takiej gry i nie takiego miejsca w tabeli oczekiwali fani Orłów.
Arsenal 1-2 Swansea
Bronioące się przed spadkiem Łabędzie przyjechały na The Emirates Stadium aby zdobyć cenne 3 pkt. Chociaż przed tym spotkaniem to Arsenal był głównym faworytem do zwycięstwa w tym spotkaniu. Kanonierzy mieli na celu wykorzystać potknięcie lisów z Kingo Power.
Nie dziwne było że to własnie gospodarze rozpoczęli strzelanie w tym spotkaniu już w 15 minucie. Kwadrans pózniej ku zdziwieniu kibiców Arsenalu , Swansea doprowadziła do wyrównania. Do przerwy wynik był remisowy. I byłem przekonany że w drugie połowie to gospodarze strzelą bramkę lub dwie i zabiją mecz. Miłe zaskoczenie ze strony Łabędzi które w 75 minucie wyszły na prowadzenie i utrzymały je do końca spotkania.
Sensacja na The Emirates Arsenal doznaje drugiej porażki z rzędu. Nie wykorzystuje potknięcia Lisów. Łabędzie uciekają spod strefy spadkowej.
Stoke 1-0 Newcastle
Sroki jednak pokonane. Stoke City grało z bardzo nie wygodnym rywalem. Newcastle gdy broni się przed spadkiem to zazwyczaj próbuje remisować i wygrywać spotkania.
Tak było też przez 80 minut tego meczu Sroki tamowały dojście do bramki. W 80 minucie jedank Shaqiri strzelił pierwszą i ostanią bramkę w spotakniu.
Stoke przybliża się to tzw. TOP 6 , a Newcastle zajmuje miejsce w strefie spadkowej.
West Ham 1-0 Tottenham
Derby Londynu na Upton Park , zapowiadały się bardzo ciekawie. West Ham i Tottenham dwie rewelacje tego sezonu. Chyba nikt przed sezonem nie zakładał że te dwie ekipy będą na takich wysokich miejscach na jakich się znajdują teraz.
Od pierwszego gwizdka sędziego to właśnie West Ham częściej był przy piłce i stwarzał sobie grozniejsze sytuacje. Teoria że kto próbuje ten wygrywa się potwierdziła, West Ham jako pierwszy zdobył bramkę i nie oddał wygranej do końca meczu. 3 punkty zostają na Upton Park a Tottenham tak jak Arsenal nie wykorzystał potknięcia Leicester City
Liverpool 3-0 Manchester City
Jeśli mówimy o meczu Liverpool - Manchester City to pierwsze co przychodzi na myśl to finał Pucharu Ligi w którym to Manchester City zwyciężył po rzutach karnych z Liverpoolem. W spotkaniu na Anfield sytuacja obróciła się o 180 stopni.
Nikt chyba przed spotkaniem nie zakładał że Liverpool, znokautuje The Citizens. Manchester City przegrał swoje 3 spotkanie w lidze z rzędu. Moim zdaniem już pogrzebali szansę na mistrzostwo. W Lidze Angielskiej nigdy nic nie wiadomo, dlatego też chyba należy się wstrzymać ostateczne werdykty.
Liverpool dzięki wygranej przesuwa się w tabeli do przodu, natomiast City traci do lidera dziesięć punktów ta przewaga Lisów może okazać się kluczowa.
Manchester United 1-0 Watford
Mecz na Old Trafford zapowiadał się bardzo ciekawie. Przebudzające się w lidze Czerwone Diabły podejmowały Watford które w początkowej fazie sezonu radziło sobie bardzo dobrze a teraz zaczyna mieć wahania formy.
Faworytem tego spotkania był oczywiście Manchester United niesiony ostatnimi czasy na fali zwycięstw z duńską ekipą w Lidze Europy oraz w meczu z Arsenalem. Gospodarze chcieli podtrzymać dobrą passę. Watford nie przyjechało na Old Trafford składać broni, wręcz przeciwnie przyjechali aby odnieść kolejne prestiżowe zwycięstwo z rywalem z Topu i wdrapać się do najlepszej dziesiątki.
W ostatecznym rozrachunku to Czerwone Diabły dość szczęśliwie odniosły zwycięstwo. Po pięknym wykonaniu rzutu wolnego przez hiszpana Juana Matę w 83 minucie meczu United objęło prowadzenie i wygrało ten mecz. Myślę że piłkarze Watfordu są bardzo rozczarowaniu rozwojem sytuacji. Louis Van Gaal cieszy się z kolejnego cennego zwycięstwa w lidze które przybliżyło jego zespół do miejsc gwarantujących grę w Lidze Mistrzów.




Bardzo interesujAcy i przydatny wpis.
OdpowiedzUsuńCałym sercem za the blues <3
Dziękuję ! :) Bardzo :)
UsuńCałym Sercem za The Blues ! <3