Witam i Zapraszam na podsumowanie 29 kolejki Premier League.
Tottenham 2-2 Arsenal
Przegląd 29 kolejki Premier League zaczynamy hitem kolejki. Na White Hart Lane w derbach Londynu Tottenham podejmował Arsenal. Dwa kluby które walczą o tytuł mistrzowski, zajmują w tabeli miejsca obok siebie Tottenham jest drugi a Arsenal trzeci.
W obecnej sytuacji dla obu drużyn, było to bardzo ważne spotkanie w kontekście mistrzowskiego tytułu.
W tym spotkaniu to kanonierzy pierwsi strzelili bramkę i do przerwy schodzili z dobrym dla siebie wynikiem. Po przerwie po otrzymaniu drugiej żółtej kartki i w konsekwencji czerwonej Francis Coquelin opuścił boisko i osłabił drużynę. Przewagę liczebną wykorzystały koguty strzeliły 2 gole w odstępie 2 minut.
W końcówce spotkania do remisu doprowadził Alexis Sanchez, który dał w ostatecznym rozrachunku 1 punkt dla Kanonierów.
Remis w tym spotkaniu oznacza, że Lisy z King Power Stadium powiększają swoją przewagę nad tymi drużynami oraz że inne zespoły liczą się jeszcze w walce o mistrzostwo. Ekipą która może być zawiedziona jest Tottenham bo mimo przewagi liczebnej dali sobie odebrać zwycięstwo.
Chelsea 1-1 Stoke
Mecz na Stamford Bridge zapowiadał się bardzo ciekawie. Chelsea która w lidze pod wodzą Guusa Hiddinka w tym sezonie jeszcze nie przegrała oraz ekipa Stoke City która w tym sezonie mierzyła się już 2 razy z Chelsea ani razu nie przegrała.
W końcówce pierwszej połowy to Chelsea wyszła na prowadzenie za sprawą genialnego strzału młodego zawodnika The Blues Bertranda Traore. Goście schodząc na przerwę mogli czuć naprawdę niedosyt jeśli chodzi o wynik. Bardzo dużo nie wykorzystanych sytuacji zemściło się w końcówce pierwszej połowy. W drugiej części spotkania to gospodarze przeważali, chcieli "zabić mecz" drugą bramką. Goście kontrowali i jedna kontra w 85 minucie meczu została wykorzystana i udało się doprowadzić do remisu.
Mecz zakończył się remisem i obie ekipy miały duży niedosyt jeśli chodzi o wynik spotkania. Chelsea przesunęła się w tabeli na 10 miejsce a Stoke spadło na 8 miejsce.
Everton 2-3 West Ham
Jednym z ciekawszych spotkań w tej kolejce był mecz na Goodison Park gdzie Everton podejmował West Ham.
Gospodarze prowadzenie objęli już w 13 minucie dla nich mecz rozpoczął się jak marzenie. Jednak w 34 minucie drugą żółtą a pózniej czerwoną kartkę obejrzał Kevin Mirallas i gospodarze przez resztę meczu musieli radzić sobie w dziesiątkę. w drugiej połowie wynik meczu podwyższył Aron Lennon a pózniej rzutu karnego nie wykorzystał Romelu Lukaku. "Niewykorzystane sytuacje się mszczą" stare piłkarskie powiedzenie się ziściło w 78 minucie gdzie bramkę kontaktową strzelił Antonio kilka minut pózniej Sakho wyrównał wynik meczu,a strzałem w 90 minucie Dimitri Payet dał zwycięstwo Młotom.
Ekipa Evertonu na pewno była rozczarowana po spotkaniu. Mogli rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść a w ostatecznym rozrachunku przegrali spotkanie. West Ham tymi 3-trzema punktami umacnia swoją pozycję w tabeli.
Manchester City 4-0 Aston Villa
Pojedynek Manchesteru City z Aston Villą to nie był jakoś emocjonujący choć padło w nim cztery bramki. Aston Villa pogrąża się coraz bardziej i jest głównym kandydatem do spadku z ligi. Natomiast Manchester City po wygranej na Aston Villą i remisie na White Hart Lane ciągle ma szansę na tytuł mistrzowski. Chciałbym naprawdę coś więcej powiedzieć ale o obecnej formie Aston Villi nie można napisać wielu pozytywów jakkolwiek takie są ponieważ teraz w każdym meczu nie mają nic do powiedzenia. Manchester City przerwał serię porażek i wraca do walki o tytuł
Newcastle 1-3 Bournemouth
Mecz na St. James's Park to jeden wielki dramat dla kibiców Srok oraz bardzo szczęśliwa wygrana dla piłkarzy Bournemouth.
W pierwszej połowie do własnej bramki trafił Taylor i gospodarze do przerwy przegrywali. Bournemouth po przerwie strzeliło jeszcze dwa gole, honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Perez.
Newcastle ciągle znajduje się w strefie spadkowej a Bournemouth tym zwycięstwem już chyba zapewniło sobie utrzymanie ale nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte.
Southampton 1-1 Sunderland
Święci kontra Czarne Koty to mecz drużyn które obecnie znajdują się w kryzysie choć Sunderland wygrzebał się z strefy spadkowej i jest na najlepszej drodze do utrzymania w lidze. Southampton od porażki z Chelsea nie może się jakoś odnaleźć.
Przez większość meczu może to dziwnie zabrzmi ale oba zespoły grały na równym poziomie. Ale jednak gdy w 79 minucie Jose Fonte otrzymał czerwoną kartkę to Sunderland przeważał i zdobył bramkę w końcówce Święci postawili wszystko na jedną kartę. Opłaciło się bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Van Dijk.
Drużyny podzieliły się punktami. Sunderland ma przewagę jednego punktu nad strefą spadkową a Southampton spada w tabeli.
Swansea 1-0 Norwich
Swansea podbudowana zwycięstwem z Arsenalem podchodziła do meczu z kanarkami z planem podtrzymania serii zwycięstw. Norwich natomiast miało na celu odniesienie zwycięstwa i ucieczkę z strefy spadkowej.
Jak później się okazało Swansea podtrzymała serię zwycięstw i umacnia się w tabeli a Norwich ciągle nie może się wydostać z dołka do którego wpadło dość głęboko.
Watford 0-1 Leicester
Lider Leicester przyjechał na Vicarage Road z chęcią wykorzystania korzystnego wyniku w derbach Londynu pomiędzy Tottenhamem a Arsenalem. Szerszenie na pewno nie chciały ułatwiać zadania Lisom i też walczyły o zwycięstwo w tym spotkaniu.
Pierwsza połowa remisowa , żadna strona nie przeważała wyraźnie. W drugiej natomiast Lisy wyszyły na prowadzenie za sprawą genialnego uderzenia Riyada Mahreza i dowiozły wynik do końca meczu.
Leicester powiększa swoją przewagę nad drugim Tottenhamem i staje się już samotnym liderem który już ma tytuł na wyciągnięcie ręki. Watford natomiast od dwóch meczów nie zdobywa punktu ale ma bezpieczną przewagę aby się utrzymać
Crystal Palace 1-2 Liverpool
Mecz pomiędzy Crystal Palace a Liverpoolem miał jednego wyraźnego faworyta którym był Liverpool. Po zwycięstwie nad Manchesterem City na pewno byli podbudowani psychicznie. Crystal Palace w tym sezonie formą nie imponuje przynajmniej w tej części sezonu.
Nie oczekiwanie w tym meczu to gospodarze objęli prowadzenie. Pózniej nadszedł kolejny cios dla Liverpoolu.. James Milner został wyrzucony z boiska po otrzymaniu drugiej żółtej kartki. Crystal Palace udowodniło w tym meczu swoją nieporadność w tej części sezonu po fatalnym wybiciu piłki przez bramkarza Palace , piłkę przejął Firmino i wykorzystał błąd Goalkeepera. W doliczonym czasie gry Benteke który od jakiegoś czasu nie zdobył bramki w meczu .. samodzielną akcją wywalczył rzut karny który jest naprawdę kontrowersyjny.
Ostatecznie The Reds zwyciężyli w tym spotkaniu i znacznie awansowali w tabeli. A Crystal Palace nie może się przełamać i nic nie wskazuje na to że będzie dobrze.
West Brom 1-0 Manchester United
Przed spotkaniem na The Hawthorns nikt chyba nie przepuszczał że West Brom odniesie swoje pierwsze zwycięstwo z Manchesterem United na własnym stadionie.
W znacznej części do tego wyniku przyczyniła się czerwona kartka którą dostał Juan Mata hiszpan otrzymując drugą żółtą kartkę opuścił boisko. Z Manchesteru United w tym momencie zeszło powietrze jak z balonika. West Brom grając w przewadze przez większość meczu nie umiał tego wykorzystać jednak w 66 minucie jedynego gola dającego zwycięstwo zdobył Rondon.
West Brom odniosło historyczne zwycięstwo a United notuje kolejną wpadkę. Tak naprawdę moim zdaniem Manchester United nie ma szans na tytuł mistrzowski.
Witam i zapraszam na podsumowanie 28 kolejki gier angielskiej Premier League ! :)
Aston Villa 1-3 Everton F.C.
Przegląd spotkań 28 kolejki Premier League zaczynamy na Villa Park, gdzie broniąca się przed spadkiem Aston Villa podejmowała Everton. Aston Villa na pewno chciała wywalczyć choć punkt w tym spotkaniu, jednak z tak słabą grą nawet tego nie osiągnęła.
Pierwszy cios został wymierzony już w czwartej minucie spotkania. Funes Mori świetnie wykończył dośrodkowanie z rzutu rożnego. W 30 minucie Ross Barkley wyprowadził kontrę środkiem boiska zagrał do Mirallasa a ten płaskim dośrodkowanie wystawił piłkę Lenonowi i anglik trafił do bramki gospodarzy. Bramkę na 3:0 strzelił Lukaku. Everton w końcówce, grał wyluzowany i chyba to było przyczyną utraty jednej bramki, dla gospodarzy strzelił Gestede.
Trzy punkty jadą do Liverpoolu. Aston Villa natomiast utrudnia sobie walkę o utrzymanie.
Bournemouth 2-0 Southampton
Beniaminek z sensacjami.. takie określenie drużyny z Vicarage Road pasuje najbardziej. Bournemouth w tym sezonie udowadniało że umie grać z klubami z czołówki. Chelsea natomiast chyba podcięła skrzydła świętym, ponieważ notują oni drugą porażkę z rzędu.
Bournemouth wygrało z Southampton 2:0, i ucieka od strefy spadkowej. Święci natomiast uciekają od europejskich pucharów, na które każdy na Saint Mary's czekał. Myślę że po tym meczu Ronald Koeman, przeanalizował wszystkie błędy w obu z spotkaniach z Chelsea i Bournemouth i od następnej kolejki poprawią grę w ofensywie jak i defensywie.
Leicester 2-2 West Brom
Po tym meczu można by zapytać czy to "sensacja" ? West Brom urywa punkty lisom z King Power. Leicester walczy o mistrzostwo i każdy punkt jest na wagę złota. Claudio Ranieri trener lisów w ostatnim swoim wywiadzie powiedział, że Leicester zakończy rozgrywki na miejscu czwartym a ligę wygra Tottenham oraz że następny sezon nie będzie już tak szczęśliwy i że znowu "będziemy walczyć o utrzymanie w lidze"
Natomiast jak by nie patrzeć West Brom zdobył bardzo cenny punkt, nie grając jakoś wybitnie. Mieli kilka akcji, które udało się zamienić na gole i to wszystko. Leicester naprawdę może pluć sobie w brodę, że przeważając jednak nie zdobyli 3 oczek. Czyżby to był koniec fantastycznej serii lisów? Myślę że jednak nie mieli już takie spotkania w sezonie po których mówiono że Leicester nie wytrzyma ciśnienia.
Norwich 1-2 Chelsea
Guus "Geniusz" Hiddink ? Myślę, że przydomek jak najbardziej trafny. Chelsea pod wodzą holendra nadal jest niepokonana na wyspach. Norwich natomiast wykopało, sobie grób i po tej kolejce znajdują się obecnie w strefie spadkowej.
"The Blues" weszli w to spotkanie znakomicie. Już w pierwszej minucie spotkania objęli prowadzenie za sprawą świetnego strzału młodego brazylijczyka Kenedy'ego. Norwich próbowało zmienić rezultat jednak Cameron Jerome pudłował nie miłosiernie. Druga bramka dla gości padła po metrowym spalonym, podanie od Bertranda Traore, wykończył "odrodzony" pod wodzą Guusa Hiddinka Diego Costa.
Końcówka spotkania była bardzo nerwowa bo kontaktową bramkę zdobył, Redmond. Do ostatniego gwizdka ważyły się losy spotkania. W tym spotkaniu główną rolę mieli sędziowie którzy swoimi kontrowersyjnymi decyzjami zamulali trochę mecz. Chelsea pnie się w górę tabeli, a Norwich spada w dół.
Sunderland 2-2 Crystal Palace
Spotkanie "przeciętniaków' angielskiej Premier League. Tak o spotkaniu na Stadium of Light pisała angielska prasa. Bardzo słabo spisujący się w tym sezonie Sunderland, podejmował też słabiej spisujące się od jakiegoś czasu Crystal Palace. Powiem że przed tym spotkanie obstawiałem wynik 0:1 dla gości, myślałem że to spotkanie będzie przełomowym meczem jeśli chodzi o tę część sezonu.
Wynik 2:2 duże zaskoczenie jeśli chodzi o gospodarzy, nie spodziewałem się że Czarne koty zremisują z Crystal Palace. Sunderland krok po kroku podnosi się z kolan. Czy się utrzymają? Myślę że mają jeszcze dużo do udowodnienia. Crystal Palace natomiast zawodzi dość mocno w tym sezonie. Napewno nie takiej gry i nie takiego miejsca w tabeli oczekiwali fani Orłów.
Arsenal 1-2 Swansea
Bronioące się przed spadkiem Łabędzie przyjechały na The Emirates Stadium aby zdobyć cenne 3 pkt. Chociaż przed tym spotkaniem to Arsenal był głównym faworytem do zwycięstwa w tym spotkaniu. Kanonierzy mieli na celu wykorzystać potknięcie lisów z Kingo Power.
Nie dziwne było że to własnie gospodarze rozpoczęli strzelanie w tym spotkaniu już w 15 minucie. Kwadrans pózniej ku zdziwieniu kibiców Arsenalu , Swansea doprowadziła do wyrównania. Do przerwy wynik był remisowy. I byłem przekonany że w drugie połowie to gospodarze strzelą bramkę lub dwie i zabiją mecz. Miłe zaskoczenie ze strony Łabędzi które w 75 minucie wyszły na prowadzenie i utrzymały je do końca spotkania.
Sensacja na The Emirates Arsenal doznaje drugiej porażki z rzędu. Nie wykorzystuje potknięcia Lisów. Łabędzie uciekają spod strefy spadkowej.
Stoke 1-0 Newcastle
Sroki jednak pokonane. Stoke City grało z bardzo nie wygodnym rywalem. Newcastle gdy broni się przed spadkiem to zazwyczaj próbuje remisować i wygrywać spotkania.
Tak było też przez 80 minut tego meczu Sroki tamowały dojście do bramki. W 80 minucie jedank Shaqiri strzelił pierwszą i ostanią bramkę w spotakniu.
Stoke przybliża się to tzw. TOP 6 , a Newcastle zajmuje miejsce w strefie spadkowej.
West Ham 1-0 Tottenham
Derby Londynu na Upton Park , zapowiadały się bardzo ciekawie. West Ham i Tottenham dwie rewelacje tego sezonu. Chyba nikt przed sezonem nie zakładał że te dwie ekipy będą na takich wysokich miejscach na jakich się znajdują teraz.
Od pierwszego gwizdka sędziego to właśnie West Ham częściej był przy piłce i stwarzał sobie grozniejsze sytuacje. Teoria że kto próbuje ten wygrywa się potwierdziła, West Ham jako pierwszy zdobył bramkę i nie oddał wygranej do końca meczu. 3 punkty zostają na Upton Park a Tottenham tak jak Arsenal nie wykorzystał potknięcia Leicester City
Liverpool 3-0 Manchester City
Jeśli mówimy o meczu Liverpool - Manchester City to pierwsze co przychodzi na myśl to finał Pucharu Ligi w którym to Manchester City zwyciężył po rzutach karnych z Liverpoolem. W spotkaniu na Anfield sytuacja obróciła się o 180 stopni.
Nikt chyba przed spotkaniem nie zakładał że Liverpool, znokautuje The Citizens. Manchester City przegrał swoje 3 spotkanie w lidze z rzędu. Moim zdaniem już pogrzebali szansę na mistrzostwo. W Lidze Angielskiej nigdy nic nie wiadomo, dlatego też chyba należy się wstrzymać ostateczne werdykty.
Liverpool dzięki wygranej przesuwa się w tabeli do przodu, natomiast City traci do lidera dziesięć punktów ta przewaga Lisów może okazać się kluczowa.
Manchester United 1-0 Watford
Mecz na Old Trafford zapowiadał się bardzo ciekawie. Przebudzające się w lidze Czerwone Diabły podejmowały Watford które w początkowej fazie sezonu radziło sobie bardzo dobrze a teraz zaczyna mieć wahania formy.
Faworytem tego spotkania był oczywiście Manchester United niesiony ostatnimi czasy na fali zwycięstw z duńską ekipą w Lidze Europy oraz w meczu z Arsenalem. Gospodarze chcieli podtrzymać dobrą passę. Watford nie przyjechało na Old Trafford składać broni, wręcz przeciwnie przyjechali aby odnieść kolejne prestiżowe zwycięstwo z rywalem z Topu i wdrapać się do najlepszej dziesiątki.
W ostatecznym rozrachunku to Czerwone Diabły dość szczęśliwie odniosły zwycięstwo. Po pięknym wykonaniu rzutu wolnego przez hiszpana Juana Matę w 83 minucie meczu United objęło prowadzenie i wygrało ten mecz. Myślę że piłkarze Watfordu są bardzo rozczarowaniu rozwojem sytuacji. Louis Van Gaal cieszy się z kolejnego cennego zwycięstwa w lidze które przybliżyło jego zespół do miejsc gwarantujących grę w Lidze Mistrzów.